384.

384.


Masz kilka dni wolnego? Sewilla to miejsce idealne aby wykorzystać krótki urlop! Miałam okazje być w Andaluzji cztery dni w lutym. Oprócz długich spacerów i pięknych zabytków zapamiętałam jak łatwo można się zgubić w tym mieście... Sewilla oficjalnie pokonała moją oriętacje w terenie ;)  Dzięki temu miałam okazje być w kilku rodzinnyh butikach z butami lub znalazłam kilka sklepów z pięknymi walizkami. Całe szczęście pogoda była idealna do zwiedzania!  Postaram się Wam przybliży troszkę to miasto.


Plaza de Espana
Plac ten jest dziełem słynnego sewilijskiego architekta Anibala Gonzaleza. Półkolista budowa jest mieszaniną różnych stylów w sztuce; neogotyk, neorenesans i dwie boczne wieże wzorowane są na Girlandzie. Budowle otacza kanał wodny który jest otworzony i można wypożyczać łódki. Z poziomu wody bardzo dobrze widać szczegóły mostów. Oprócz Plaza de Espana warto przeznaczyć czas na zwiedzenie ogrodów. Wokół całej budowli możemy podziwiać mozaiki które są małą lekcją historii Hiszpanii. Znajdują się one u stóp Plau Hiszpańskiego i przedstawiają wszystkie 48 prowincji Hiszpanii. Fani Gwiezdnych Wojen będą zachwyceni ponieważ ten plac zamienił się na kilka dni w planete Naboo. Niestety ja fanką Gwiezdnych Wojen nie jetem i nawet nie wiem o co chodzi ;) .

Cena: wstęp wolny


Park Marii Luizy 
Sewilla jest dosyć zielonym miastem. Znajduje się tutaj kilka mniejszyh lub większych parków. Polecam Wam Park Marii Luizy. Znajduje się on obok Placu Hiszpańskiego więc jeden dzień śmiało można przeznaczyć na te dwie atracje. Co prawda byłam tam w lutym więc nie jest to najlepsza pora na podziwnianie zieleni lecz i tak to miejsce zrobilo na mnie wrażenie. Sporo roślinnych zaakamarków sprawia, że park pomimo swoich rozmiarów może stać się bardzo kameralnym i romantycznym miejscem. Kilka fajniejszych miejscówek np. altanka z widokiem na jeziorko i stado ptaków lub mini wodospad w centrum parku. Jedyne czym jestem rozczarowana to są fontanny. Były bardzo ubogie, małe i zniszczone. 

Cena: wstęp wolny


Torre de oro
Zlota Wieża do dzisiaj jest nazwą sporną. Jedni mówią, że pochodzi od złotych płyek które kiedyś ozdabialy ją a inni, że od cennego kruszcu. Wieża znajduje się w samym sercu Sewilla przy rzece Gwadalkiwir. Pomimo tego, że miałam widok z okna na te budowle to nie wchodziłam do niej. Znajduje się tam niewielkie Muzeum Morskie. Fajną atrakcją która znajduje się na dole wieży jest możliwość rejsu statkiem. Jest to niestety troszke większy koszt bo około 16euro.

Cena:
3 euro


Alcazar
Niestety tym punktem zwiedzania jestem bardzo rozczarowna. Pomijając fakt, że w kolejce do wejścia trzeba czekać około 40 minut (jest możliwość kupienia bilety online wcześniej). W wielu przewodnikach czytałam, że pojechać do Sewilla i nie zobaczyć Alcazar to tak jakby pojechać do Paryża i nie zobaczyć Wieży Eiffla. Oczekiwałam pięknej roślinności i fontann ale niestety się zawodłam. Z calych ogrodów najbardziej spodobały mi się wolno żyjące pawie :) ! Oczywiście jak w całej Sewilla nie zabrakło tutaj drzew pomarańczy co dodawało dużego uroku temu miejscu. Sam park jest dużo ładniejszy Marii Luizy. Owszem jest kilka budynków które mozna zwiedzać.  Więc jeśli macie okazje zwiedzić coś innego w tym czasie to bez wyrzutów sumienia idźcie gdzieś indziej :) 

Cena: 12euro, do 16 roku życia wstęp wolny oraz emeryci



Metropol Parasol

Metropol Parasol to konstrukcja wysoka na 26m. Mieszkańcy Sewilla żartobliwie nazywają to ''grzybami''. Wjazd kosztuje 3euro więc cena jest przystępna. Nie należy wyrzucać biletu ponieważ po okazaniu go w barze mamy zniżkę 1euro na wszystkie produkty. Niby nie dużo lecz zawsze coś! :) Jeśli chodzi o widok to zdecydowanie wygrywa katedra. Natomiast warto przejechać się aby zobaczyć te konstrukcje bo szczerze mówiąc jest bardzo ciekawa. 

Cena: 3 euro




Katedra i Girlada
Jeden z najważniejszych punktów turystycznych oraz dla wszystkich katolików znajduje się w centrum Sewilla. Katedra imponuje swoimi gigantycznymi rozmiarami. Również wnętrze zachwyca. Ołtarz który przedstawia 44 sceny z życia Chrystusa i Marii jest ze złota i moim zdaniem to najpiękniejszy element tej katedry. Niestety łatwo się zgubić w środku. Warto wejść na Girlade któr nie tylko nie ma schodów ponieważ dawniej wjeżdżano na nią konno ale również jest fajnym punktem widokowym (wejście jest w cenie biletu). Jednak jeśli ktoś się delektuje punktami widokowymi to polecam mu wykupić wejście na dach. Niestety na Girladzie jest tyle ludzi, że nie da się w spokoju podziwiać miasta z góry. 

Cena: 8 euro


Dach Katedry
Zwiedzanie dachu odbywa się tylko pod okiem przewodnika. Nie pamiętam czy jest możliwość wykupienia wycieczki w innym języku niż hiszpański. Polecam dzień wcześniej zoriętować się w jakich godzinach odbywa się zwiedznie ponieważ jest ono tylko dwa razy dziennie. Czas trwania to ponad godzina. Zwiedza się nie tylko dach ale rónież zakamarki katedry. Pierwszy raz w życiu moglam zaglądać do takich miejsc o których nawet nie miałam pojęcia dlatego bardzo polecam! 

Cena: dopłata ok 6 euro do biletu wstępu do katdry



Jedzenie
Nie jestem fanką kuchni hiszpańskiej ponieważ dla mnie to oni jedzą samo mięso za którym również nie przepadam. Konkretnej restauracji nie mogę Wam polecić ale chce Was przekonać, że na śniadanie najlepsze są churros con chocolate które kupuje się w budce na ulicy. Na obiad paella zjedzona w małej knajpce w bocznej alecje. Na kolacje wybierzcie tapas czyli ich przystawki. 

383.

383.


Podczas pobytu w Sewilla nie mogłam ominąć punktów widokowych. Tym razem miasto oglądałam z dachu Katedry oraz z konstrukcji Metropol Parasol. Oprócz tego, że katedra jak najbardziej jest obowiązkowym punktem podczas zwiedzania to warto jednak wydać kilka euro więcej i wykupić zwiedzanie z przewodnikiem. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym wszystko zrobiła tak jak trzeba... Zwiedzanie dachu odbywa się dwa razy dziennie. Na miejsce zbiórki trzeba stawić się 15 minut wcześniej. Nikogo to nie zdziwi, że pierwszym problemem z jakim się spotkałam to było znalezienie miejsca w którym miał czekać na mnie przewodnik. Potem się zdziwiłam, że jest osoba która będzie nas oprowadzać ponieważ myślałam, że tylko ktoś z nami tam wejdzie i sami będziemy poruszać się po dachu. Jak dla mnie to była super opcja aby kolejny raz poćwiczyć język hiszpański. Kiedy już dotarłam na dach katedry oczywiście musiałam mieć kilka fajnych zdjęć, przez co odłączyłam się od wycieczki. Skutkiem było zgubienie się na szczycie katedry w Sewilla... Także bardzo polecam te wycieczkę i nie odchodzenie od grupy! :) 








 Metropol Parasol to konstrukcja wysoka na 26m. Mieszkańcy Sewilla żartobliwie nazywają to ''grzybami''. Wjazd kosztuje 3euro więc cena jest przystępna. Nie należy wyrzucać biletu ponieważ po okazaniu go w barze mamy zniżkę 1euro na wszystkie produkty. Niby nie dużo lecz zawsze coś! :) Jeśli chodzi o widok to zdecydowanie wygrywa katedra. Natomiast warto przejechać się aby zobaczyć te konstrukcje bo szczerze mówiąc jest bardzo ciekawa. 




Okulary - Ray Ban
Płaszcz - Ralph Lauren
Torebka - Paulina Schaedel 
Buty - Lemar


382.

382.

Sewilla to serce przepięknej Andaluzji. Hiszpania po raz kolejny mnie oczarowała! Uwielbiam tam wracać nie tylko w poszukiwaniu nowych inspiracji ale również aby szkolić mój język hiszpański. Legenda głosi, że miasto zostało założone przez Heraklesa z mitologii greckiej. Sewilla stała się jednym z najpotężniejszych miast w Europie po odkryciu Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Jeśli ktoś ma kilka dni wolnego to śmiało mogę polecić Sewille. Krótki bo tylko czterodniowy wyjazd starczył abym poznała to miasto. Niestety muszę przyznać, że nigdzie na świcie z taką łatwością się nie gubiłam. Moja orientacja w terenie (zawsze uważałam, że mam nienaganną) zawiodła po całości. Już pierwszego dnia wiedziałam, że bez mapy i GPSa w telefonie nie trafie z punktu A do punktu B bez zgubienia się.



Zwiedzanie warto zacząć od parku Marii Luizy. Znajduje się tam Plac Hiszpański (Plaza de Espana). Plac ten jest dziełem słynnego sewilijskiego architekta Anibala Gonzaleza. Półkolista budowa jest mieszaniną różnych stylów w sztuce; neogotyk, neorenesans i dwie boczne wieże wzorowane są na Girlandzie. Budowle otacza kanał wodny który jest otworzony i można wypożyczać łódki. Z poziomu wody bardzo dobrze widać szczegóły mostów. Oprócz Plaza de Espana warto przeznaczyć czas na zwiedzenie całych ogrodów. Niestety luty nie jest najpiękniejszą porą roku na podziwianie roślinności ale ku mojej uciesze palmy i drzewka pomarańczy prezentowały się wspaniale.








Okulary - Ray Ban
Płaszcz - Ralph Lauren
Buty - Lemar
381.

381.


Top of the Rock było trzecim punktem widokowym jakie odwiedziłam w Nowym Jorku. Kilkukrotnie podkreślałam już, jaką frajdę sprawia mi podziwianie miast z góry, więc musiałam zaliczyć również ten dach. Punkt widokowy znajduje się oczywiście w budynku Rockefeller Center który jest kojarzony między innymi przez wielką choinkę oraz lodowisko w okresie świątecznym. Budynek pochodzi z lat 30 XXw. i jest zaprojektowany w stylu art deco. Panoramę 360-stopni na Nowy Jork oferuje nam wcześniej wspomniany taras widokowy który znajduje się na 70 piętrze. Jakbym miała brać pod uwagę widok to Top of the Rock jest moim ulubionym punktem. Z tego miejsca widzimy piękny Central Park, Empire State Building, One World Trade Center, Time's Square i wiele innych równie ważnych miejsc w betonowej dżungli.


Bilety
Znalezienie kasy biletowej u mnie przypominało bardziej szukanie wyjścia w labiryncie niż chęć kupienia biletów. Nie jestem pewna czy jest tylko jedna kasa w której można kupować wjazd na taras widokowy ale ta której szukałam była w ''piwnicach''  Rockefeller Center. Cena biletu to ok 30$. Radzę wcześniej kupić wejściówki na taras widokowy, ponieważ w dzień w którym  zaplanowało się zwiedzanie może okazać się, że nie ma już wolnych biletów. Niestety ja musiałam dwa razy podchodzić do wjazdu bo nawet o 11:00 już były wszystkie wyprzedane.






380.

380.


Myślałam, że taka historia pozostanie na zawsze w moich snach. Po raz kolejny Nowy Jork udowodnił mi, że wszystko jest możliwe. Wieczorny spacer po Times Square zapowiadał się tak jak zawsze: pełno ludzi, pełno świateł i w tym wszystkim Ryznar. Gdyby nie fakt, że nagle podszedł do mnie profesjonalny fotograf z prośbą czy może zrobić mi kilka portretów to wieczór minąłby całkiem normalnie. Byłam bardzo zaskoczona bo wychodząc z domu się tego nie spodziewałam, że nagle ktoś mnie poprosi o pozowanie do zdjęć (w sumie to nigdy tego się nie spodziewam hahah :D ). Cała ''sesja zdjęciowa'' trwała z 15-20 minut. Pomimo tak krótkiego czasu wiem, że te historie będę pamiętać do końca życia :) 





379.

379.


W 2008 roku po raz pierwszy stanęłam na nowojorksiej ziemi. Od tego czasu moja miłość do tego miasta się nie zmieniła, wręcz stale wzrasta. Przez wiele lat myślałam, że to właśnie Nowy Jork będzie moim domem i tam będę spędzała najlepsze lata swojego życia. Ba! Myślałam nawet, że całe życie.W tym roku miałam okazję kolejny raz odwiedzić Betonową Dżunglę. Dużo czasu spędziłam sama ze sobą co na początku wydawało mi się ''denerwujące'' ale z dnia na dzień widziałam tego coraz więcej plusów. Miałam nie tylko czas na zakończenie zwiedzania które rozpoczęłam 9 lat temu ale również na przemyślenia. Prawie każdą sprawę mojego życia rozkładałam na części pierwsze. Nie tylko moje kolejne cele ale również marzenia. To właśnie nad marzeniami chciałabym się teraz chwilę skupić. 


Marzenie o spędzeniu całego życia w Nowym Jorku przemija wraz z kolejnymi latami mieszkania w Warszawie. Gdyby ktoś zapytał się mnie 4 lata temu gdzie widzę resztę swojego życia to w 100% odpowiedzią byłby Nowy Jork. Dzisiaj jest to Warszawa. Czemu nagle taka zmiana? Dopiero w tym roku uświadomiłam sobie jak cenne jest dla mnie uczucie szczęścia które towarzyszy mi za każdym razem kiedy wracam do Wielkiego Jabłka. Jest to taki stan którego słowami nie potrafię opisać. Zawsze jak jadę żółtą taksówką z lotniska to płacze. Dosłownie łzy lecą jak szalone a ja szczypie się po dłoniach z nie dowierzaniem, że znowu tu jestem. W tym roku zaczęłam się zastanawiać dlaczego aż tak bardzo pokochałam takie brudne i głośne miasto... 


Dopiero po tylu latach zrozumiałam, że ta radość która mnie ogarnia gdy widzę Manhattan sprawia, że chce tu wracać. Nie tylko możliwości które daje mi NYC ale również takie ciche pozwolenie na bycie kim się chce jest niezwykle ekscytujące. Nie wiem czy jakbym tam mieszkała to dalej to miasto sprawiałoby mi tyle przyjemności. Nadal chciałabym tam pomieszkać dłuższy czas ale już nie całe życie. Nowy Jork zawsze będzie moim marzeniem tylko już delikatnie zmienionym.







Fot. Weronika Woźniak ViVi

Sukienka - Escalia Butik
Buty - VENEZIA
Okulary - Ray Ban 
Kurtka - H&M
Plecak - MOHITO 
Copyright © 2016 In Concrete Jungle , Blogger